Serducho 25.02.2008


Serducho 25.02.2008

Szczytem jest zobaczyć drugi szczyt.

Jestem wciąż w szoku po naszym spotkaniu. To niesamowite, ale definicja piękna jest w porównaniu z NIĄ na trzecim miejscu. Na szczycie jest ONA, na drugim miejscu wielka i ogromna przerwa, a potem dopiero piękno zdefiniowane przez człowieka. Jeśli kiedykolwiek powie mi, że moja osoba coś dla niej znaczy, to będę najszczęśliwszym bytem w tej galaktyce!
Spotkanie było miłe, opowiedziałem jej o swoim projekcie. Pomimo, że nie miała dużo czasu została, dłużej przesuwając inny termin.
Znowu poczułem, że znamy się już wiele lat i tylko jakby dla przypomnienia powiedziałem jej o swoim życiu, zresztą ku mojej radości zrewanżowała mi się tym samym…
Bałem się jej dokładnie przyglądać, ale mimo woli zobaczyłem, że jej oczy są jak dwa oceany, zmieniające kolor w zależności od pogody. Trudno opisać jej urodę, ale wkrótce postaram się to zrobić.