Serducho 19.02.2008


Serducho 19.02.2008

Zagubiony w rytm niewiedzy.

Trochę się ostatnio pogubiłem. Jak zwykle wymyślam powody, żeby nie iść do szkoły, na poszukiwania dziewczyny. Dlaczego tak ze mną jest? Przecież to ważne spotkanie i martwię się żeby niczego nie popsuć, a może po prostu nie chcę, może to przerasta mnie i chciałbym zawrócić jak podczas misji poszukiwawczej? Latam w wyobraźni jak pilot śmigłowca poszukujący rozbitków. Obok mnie siedzi nadzieja i daje mi do zrozumienia, że czas jednak zawracać. A ja mówię, że jeszcze tu, a może tam? Zamiast nadziei powinna koło mnie siedzieć dziewczyna, mógłbym wtedy jej zaimponować brawurą:)
Dlaczego Anioł mnie tak męczył, a teraz go nie ma?  Czuje się jak rybka w akwarium – wszyscy czekają, aż coś zrobię. A ja czekam na zmianę akwarium.