Serducho 15.03.2008


Reflektorem wyobraźni świecę w studni twoich pragnień.

Głupi teatr zaległych namiętności przyplątał się dzisiaj do moich marzeń. Pognałem go na 3 wiatry, bo czwarty to już za dużo pomyślałem.
Nie ma, nie było, nie będzie i dobrze, że tak jest wszędzie. Odjechałem kolejką linową, aby było z czego spadać i dotarłem do wielkiej góry. Tam szukałem anioła, ale ON jak zwykle skakał jak pasikonik po kartkach pamiętnika. Podarłem pamiętnik na strzępy i rzuciłem za uciekającym w popłochu konikiem polnym.
Jeszcze tu wrócisz krzyknąłem za nim!
No, i mam to czego chciałem, trzasnąłem drzwiami kolejki i pojechałem do domu.