Ogarniam


ogarniam

Kiedy wszechświat kradnie Twoje myśli, to wyrzuci je w rzeczywistość.

Nie musiałem wysoko wchodzić, aby patrzeć z góry na zakręty Twoich dróg. Przyglądałem się dokładnie, gdzie wzrastało Twoje życie. Zobaczyłem jak w tysiącletniej historii tego miasta, czas ogarniał Twoją osobowość.

Przyjechałem tu na konsultacje sam ze sobą – jak kontroler własnych pragnień, chciałem się po raz kolejny przekonać, że sen nie jest snem, że szczęście zamieszkało we mnie na zawsze…

Potykałem się wzrokiem o różne twarze, jakby szukając Twoich przodków w tej gęstwinie czasu. Ogarniam już wszystko, co Twoje. Rozpływam się jak mgła w zakamarkach duszy naszej. Witaj w naszej wieczności.