Posts Tagged ‘Otoczenie’

Zmieniał wszystko, nawet własne ciało.
Ta tragiczna wiadomość dopadła mnie w środku nocy. Czasem mam takie wrażenie, że KRÓL chciał, żeby tak to wszystko się skończyło. Jego planowany powrót tego lata okazał się mega strzałem w dziesiątkę. Bilety sprzedane na pniu. Upewnił się, że nadal jest KRÓLEM i po prostu wysiadł… Zresztą Lisa Marie Presley, córka Elvisa Presleya i była żona Michaela Jacksona wspomniała coś, że KRÓL wiedział jak umrze…
+++
Michael Jackson Liberian Girl

W szeleście oczekiwań, roztopiłaś minione dni.
Pozbawieni kurtek, biegniemy do coraz dłuższych dni. Zamyśleni nad zielenią, zwijamy dywan szarości do szaf zapomnienia. Zapatrzeni w pączkowanie, podkręcamy własne hormony. Obwiewani ciepłem, topimy zimne wspomnienia. Oślepiani słońcem, przeskakujemy z radością zielonookie dni.
Wiosna jedzie, czapki z głów
+++
Fragma Memory

Wyśniona zabawka wraca rykoszetem.
Ktoś, kto trochę czytał mojego bloga, pewnie zauważył sporo awiacyjnych wstawek, najwięcej w pierwszej części, gdy w snach latałem helikopterem…
Ostatnio do mojej firmy przyszło dwóch stałych klientów, którzy między sobą się nie znają. Taki niby dzień, jak co dzień, ten pierwszy zaczął coś mówić o mechanice precyzyjnej, stwierdzając, że pewnie nie jest mi obca, z racji wykonywanego zawodu. Powiedziałem, że coś w tym jest. Po paru minutach okazało się, że jest zapalonym pilotem modeli śmigłowców. Wkrótce poszliśmy razem zobaczyć zawartość jego bagażnika w samochodzie. Nie mogłem uwierzyć, że moje dawne marzenie ma ponad metr długości i lata na elektrycznym silniku! Całkiem profesjonalny sprzęt z niezliczona ilością opcji sterowania, ba nawet jest tam automatyczny pilot… Zaraził mnie nie da się ukryć… Pożegnaliśmy się, umawiając się na mniej formalne spotkania i przechodząc na kontakty po imieniu. Za parę godzin przyszedł drugi klient. Pogadaliśmy co tam, kto tam. Nie mogłem się zdziwić, że był taki rozmowny, opowiedział mi, że coś zmienił w swoim życiu. Na moje pytanie co, odpowiedział, że uczy się latać na modelach śmigłowców, a konkretnie na takim samym jak mój pierwszy klient.
W którąś z niedziel wybieram się z kamerą i moim drugim klientem na pokazy w jednej ze szkół, zdam relację jak to wygląda, pierwszy klient będzie mi doradzał w kompletowaniu sprzętu
Heh, faceci i ich zabawki….
+++
T-rex 700 Electro with V-Bar

Wystawiam myśli z moich oczu, aby się utwierdzić, że to wciąż naprawdę trwa.
Każdy z nas słucha różnych gatunków muzyki. Jedni są bardziej wielogatunkowi, inni są fanami tylko jednego stylu, rodzaju gry itp. Każdy z nas ma jakieś zainteresowania, jedni mają ich niewiele, drudzy są zafascynowani prawie wszystkim…
Kiedyś, gdy mieszkałem w innym kraju, nauczyłem się tamtejszego języka do tego stopnia, że wczułem się w ich „osobowość narodową”. Banalne przykłady, dowcipy jakimi operują, nie są przetłumaczalne na język polski, ale ty jako ich słuchacz, znający ich język i tok myślenia, jesteś jakby dodatkowym człowiekiem. Masz kolejną osobowość, kolejne doznania, a sam jesteś tylko jeden…
Słuchając wielu gatunków muzyki, pomnażasz paletę swoich doznań, nie musisz w jednym kierunku budować maksymalnego pałeru, dostajesz jakby dodatkowe zmysły i bonusy, a czasem z tego miksowania rodzi się coś nowego…
Kiedy poznajesz kobietę swojego życia, to na początku fascynuje Cię jakby niewiele, czasem jest to tylko uroda, czasem to tzw. COŚ. I w całym tym tyglu uczucia, wyobraź sobie taką rzecz, że każdego dnia odkrywasz w NIEJ, coś na kształt nowego tracka, jak w muzyce, który każdego dnia robi większą melodię dla waszego związku. Budujesz coś wielkiego, niepowtarzalnego, gdy któryś z tych tracków zawiedzie, masz przyrastająca masę dodatkowych, które nie pozwolą Ci zapomnieć o NIEJ, o WAS…
+++
A tu jeden z takich, który pomnożył tracki technik, na mojej umiłowanej gitarze basowej…
Michael Manring „Excuse Me, Mr. Manring”