Category: Toca’s Miracle 2008

Na lotnisku moich pragnień, zagubiła się walizka wspomnień.
Odlatuję gdzieś w nieznane,
Odlatuję gdzieś w poznane,
Odlatuję gdzieś na nowo…
W hali przylotów, czekam na moc odlotów,
W hali odlotów, pragnę mieć przylot,
W hali powitań, pragnę mieć Ciebie…
Na tarasie wielkich plansz, przestawiłem znowu rozkład,
Na tarasie lądowania, zatrzymałem znowu ruch,
Na tarasie pożegnania, odwołałem się do snów…
+++
Fragma Tocas Miracle 2008
Klin na klina, a jeśli klinem ma być dziewczyna?
Dzisiaj wspominałem dawne dobre szkolne czasy i pomyślałem, że kliknę w matrixa, może trafię na swojego kolegę specjalistę od spraw sercowych.
Odpalam matrixa i jaki fart mój imiennik jest na linii.
- Co tam mistrzu pytam?
- A spoko, właśnie rozmawiam, wiesz z tą do której mam wieczny sentyment.
- A co u Ciebie, zapytał?
- Jest dobrze, zastanawiam, się tylko jak tu nie dać się wkręcić w bezsensowne uczucie?
- Hmmm, spotykaj się z wieloma wtedy twoja energia rozłoży się i nie grozi ci nic od żadnej…
- Dobra myśl, a jakieś szczegóły?
I tu nastała wielominutowa cisza…
Kolega w końcu napisał, że stała się tragedia. Napisał mi cały wykład co i jak, z którą dziewczyną najpierw, albo potem. Jednocześnie dobierał skróty myślowe w opisie do przyjemnych czynności… Westchnął tylko i powiedział, że się pomylił, bo całość wykładu poszła do tej, do której ma wieczny sentyment.
- Darek, powiedziałem, to przepadłeś w butach!
- E tam , odpowiedział…
Jednak coś musiało być nie tak, skoro nagle musiał wyjść z matrixa…
I takie to są te kliny na dziewczyny
+++
Fragma ‘Toca’s Miracle 2008′
