niedziela Sierpień 01 , 2010

Category: Toca’s Miracle 2008

Lotniskowo

express

Na lotnisku moich pragnień, zagubiła się walizka wspomnień.

Odlatuję gdzieś w nieznane,
Odlatuję gdzieś w poznane,
Odlatuję gdzieś na nowo…

W hali przylotów, czekam na moc odlotów,
W hali odlotów, pragnę mieć przylot,
W hali powitań, pragnę mieć Ciebie…

Na tarasie wielkich plansz, przestawiłem znowu rozkład,
Na tarasie lądowania, zatrzymałem znowu ruch,
Na tarasie pożegnania, odwołałem się do snów…

+++

Fragma Tocas Miracle 2008

 

Kliny na dziewczyny

Klin na klina, a jeśli klinem ma być dziewczyna?

Dzisiaj wspominałem dawne dobre szkolne czasy i pomyślałem, że kliknę w matrixa, może trafię na swojego kolegę specjalistę od spraw sercowych.

Odpalam matrixa i jaki fart mój imiennik jest na linii.
- Co tam mistrzu pytam?
- A spoko, właśnie rozmawiam, wiesz z tą do której mam wieczny sentyment.
- A co u Ciebie, zapytał?
- Jest dobrze, zastanawiam, się tylko jak tu nie dać się wkręcić w bezsensowne uczucie?
- Hmmm, spotykaj się z wieloma wtedy twoja energia rozłoży się i nie grozi ci nic od żadnej…
- Dobra myśl, a jakieś szczegóły?

I tu nastała wielominutowa cisza…

Kolega w końcu napisał, że stała się tragedia. Napisał mi cały wykład co i jak, z którą dziewczyną najpierw, albo potem. Jednocześnie dobierał skróty myślowe w opisie do przyjemnych czynności… Westchnął tylko i powiedział, że się pomylił, bo całość wykładu poszła do tej, do której ma wieczny sentyment.

- Darek, powiedziałem, to przepadłeś w butach!
- E tam , odpowiedział…

Jednak coś musiało być nie tak, skoro nagle musiał wyjść z matrixa…
I takie to są te kliny na dziewczyny :)

+++

Fragma ‘Toca’s Miracle 2008′