Category: Miles Davis
Warto być monotonnym, bo wtedy łatwiej dolepią ci łatę i dadzą spokój.
Byłem na urodzinach w moim barze muzycznym. Skończyli dwa lata. Niewiele to, ale wnieśli coś dla mojej dzielnicy ciekawego. Podczas luźniej atmosfery dowiedziałem się od przewodniczącej obsługi, która dzisiaj była na gościnnych występach w lokalu, że jestem nietypowym typem. Podobno powstają zakłady na mój temat, czy dzisiaj zamówię sałatkę „cesarską”? Ja owszem, lubię być monotonny, ale ostatnio ku zdziwieniu całej załogi przesiadłem się na pierogi z mięsem. Zazwyczaj chodzę tam sam, bo lubię w samotności obserwować ludzi.
Ciekawe czy suczz słucha Jazz-u, który w sumie jest starszym bratem tego, co jej się podoba?
+++
TUTU – Miles Davis 1987
