Gonitwy

Uciekłem od siebie, aby bokiem dotrzeć do mety.
Czasem mi JEGO brak. W życiu, dużo się wie, ale zawsze oczekujemy jakiegoś potwierdzenia od innych. Te same proste sprawy, które naprawdę są proste, okazuje się, że potrafią komplikować decyzje i wybory. Ja gonię sam siebie, ale czasem chciałbym się dać wyprzedzić, żeby był jakiś dodatkowy cel. Utłuczone mantry zachowań, podstawiają proste rozwiązania typu – nie ma się co przejmać… Takie tam bezdechy na zakrętach czasu, przecież i tak, nawet jak zgubię trop, to stety się odnajdę, bo ty jesteś ze swoich. ON mi Ciebie zostawił, abym miał ten prawdziwy cel…
Istniej choćby tylko dla mnie, bo ja i tak nie mam wyjścia…
Istniej choćby daleko, abym musiał się pakować i przyspieszać sprawy…
Istniej choćby tylko dla mnie, abym miał się do kogo zawstydzony uśmiechać…
Istniej choćby blisko, abym mógł na Ciebie czekać…
+++
Morandi – Angels
Polecane:
Podobne wpisy:
Nigdy się nie dowiesz czy cel, do którego dążysz jest prawdziwym.
Nie znoszę smęcenia…
To nie jest smęcenie. To jest zwykłe stwierdzenie. I rzecz w tym, że prawdziwe.
Już nie ‘smęcę’…
Jak mam się nie dowiedzieć, skoro już wiem, że cel jest prawdziwy? To są tylko powroty w miejsca znajome i od dawna oczekiwane, proszę Pani. Jestem bardzo szczęśliwy, bo w tym momencie fikcja spotkała się z prawdą…