Archive for Grudzień, 2008

Marzenia są jak woda, nie zawsze płyną tam gdzie chcemy.
Wyobraź sobie, ze jesteś w lesie, patrzysz na szeleszczący strumyk.
Wyobraź sobie, że jest wiosna, a wokół pachnie zielona samotność.
Wyobraź sobie, że strumyk ma herbaciany kolor.
Wyobraź sobie, że to nieprawda, bo to tylko marzenie…
Ale ta cisza jest prawdziwa, mocniejsza jak marzenie, za nią biegnie tęsknota i oddalenie!
Wyobraź sobie, że stroboskopy słońca odbijają się w strumyku.
Wyobraź sobie, że patrzysz na zanurzoną w herbacie zieleń.
Wyobraź sobie, że tęsknisz, bo kocham tylko Ciebie.
Wyobraź sobie, że jest spokój wirujący na niebie.
Ale ta cisza jest prawdziwa, bo tylko z nią rytm naszych serc się zaklina.
Wyobraź sobie, że już jestem i całe niebo nad piekłem wypływa…
+++
Robert Miles – Children 2008

Zobaczyłem dzisiaj siebie, choć zamazałem się na tyle lat.
Codzienność przykuta podobnymi rytuałami, wśród których jest ten lustrzany. Spoglądamy, badamy i uciekamy. Zamazujemy i nie dostrzegamy. Popatrzyłem dziś na samego siebie i nie mogłem uwierzyć co to jest niby moim odbiciem. Dlaczego właśnie ta świadomość tak wygląda, a nie jest kamieniem, albo gwiazdą?
Ciekawe odkrycie, niepowtarzalna rola, którą potrafi przeskoczyć tylko namiętność, miłość, uczucie. Ale to i tak zapomnienie, bo nad tym co będzie czuwa los, czasem otwierając boczne furtki, tak abyśmy uwierzyli, że jednak mamy wolny wybór.
+++
Dr Alban – It’s My Life

Nie zawsze spokój dostarcza nam czasu do działania.
Kiedy jestem zbyt spokojny to wtedy zakrada się jakaś sytuacja, dzięki której urealnia się powiedzenie, że po burzy będzie słońce. Czasem wydaje mi się, że są to tzw. „oczy zazdrości”, a czasem po prostu monotonia szczęścia, która domaga się jakiś radykalnych westchnień.
Ale i tak jest potem tylko lepiej, stety, ale prawdziwe
+++
Schiller – Ruhe Humate Remix

Gwiazdkę z nieba już dostałem, choć czekałem nieraz…
Te moje święta to takie oczekiwanie. Z jednej strony się cieszę że są, a z drugiej czekam, aż się skończą. Za rok ma być inaczej, jakieś góry, pełen wypoczynek i to mnie trzyma przy życiu. Na dziś muszę się zadowolić tym co dała nam technika – esy floresy, rozmowy kontrolowane, uśmiechy sfotografowane…
Ale co ja tu biadolę, dostałem swoją gwiazdkę z NIEBA i cóż mi więcej trzeba? Każdy mijający dzień przybliża mnie w nieskończoność. Mam cel i to jest najważniejsze!
Pozdrawiam świątecznie.
+++
Ida Corr Let me think about it

Zanurzony w swoich myślach, poślizgnąłem się do Ciebie.
Życie to lodowisko po którym tańczą marzenia, a my po drodze gdzieś tam zaliczamy upadki, wzloty i ciekawe figury. Najważniejsze to złapać tą właściwą dłoń, której ciepło trzyma Cię na zawsze przy życiu. Co tam, że po drodze, gdzieś zapodzieje się czerwona rękawiczka, co tam, że zimno i twardo, ale jest CEL i jedziemy już razem.
Już niedługo, jak na dłoni poczujesz, że nasze marzenia, będą rosły szybciej niż kaktusy.
Już niedługo nasze wzajemne uzależnienie będzie silniejsze jak wieczność, a kurtyny pór roku zmienią swoją kolejność dla naszego nastroju.
Teraz samotność swą okraszam spadającymi gwiazdami, kolorami dnia niecodziennego, bo mam cel i nigdy nie wypuszczę Twojej dłoni.
+++
Armin van Buuren ft Sharon den Adel – In and Out of Love