piątek Wrzesień 03 , 2010

Archive for Listopad, 2008

Telefon

Twój głos zaplątał się w słuchawce.

Wyobraź sobie, że Ty i ja mieszkamy bardzo daleko od siebie.
Pewnego razu, a w zasadzie jak co dzień, wykręcam do Ciebie numer i z niepokojem czekam, aż odbierzesz rozmowę. Podczas tego oczekiwania i paru tutków w słuchawce, pomyśl o tym, jaka to daleka droga nas dzieli. Wyobraź sobie te błyskawiczne wędrówki impulsów od anteny do anteny, po kablach do anteny i tak w kółko. Wyobraź sobie, ile to rzeczy dzieje się po drodze, jakieś rodziny, radości, smutki. Ile to lat budowano krajobraz po którym mkną nasze sygnały. My tego nie widzimy, ludzie tego też nie widzą, ciemny las też szumi niewiedzą, szybka droga nie czeka na nic, a ja czekam na Twój głos.
5 sygnał, jak nie odbierzesz to nie czekam…
Uff, jesteś… Dobrze, że nikt tego nie widzi, ani nie słyszy…
Halo, i co tam słuchać? :P

+++

Lutricia McNeal – Perfect Love

 

No masz

Masz mnie, a ja Ciebie, razem fruwamy do siebie.

No zobacz, zawsze myślę o Tobie,
No masz mnie, a odkąd? Tego nawet ja nie wiem,
No widzisz, już pędzę do Ciebie,
No pomyśl, żyję tylko dla Ciebie,
No wiesz, znasz mnie już przecież,
No uwierz, zakręcam tylko do Ciebie,
No masz, daję Ci moje życie,
No weź, bo nie istnieję bez Ciebie…

+++

Nick Terranova – Shake the wall

 

Basenalia

Jestem lekki, ale nie poddaję się fali.

W końcu dorosłem do tego, żeby coś z sobą zrobić. Wybór padł na basen. Rozwijam wszystkie mięśnie, a trwa to już 2 tygodnie. Po tych zaliczonych basenach, czuję, że ubywa mi nie tylko kilogramów wyhodowanych przed rożnej maści monitorami, ale co ważne nawet lat. W zeszłym roku męczyłem się wycieczkami rowerowymi, ale jazda na jednośladzie jest wskazana w przypadku wycieczek do lasu kabackiego, a nie dla kogoś kto podpiera swoją duszę magazynem węglowodanów. No i tak sobie pomykam radośnie, wśród fal…

Alkamoja – to dla Ciebie te gimnastyki hehe…

+++

Guru Josh Project – Infinity 2008

 

Alkamoja

Każdy kolejny dzień, to tlen dla mojej duszy.

Każda chwila która płynie z moim czasem, zamyka niepewność, wypuszcza na wiatr liście różnych trosk. To taki czas, gdzie nieznane zrobiło się tajemnicze, ale jest do poznania. Poznaję Ciebie, odmierzając krople czasu na NIEBIE, zastygam w uśmiechach, które wędrują obok siebie. To nasz czas, przerabiamy go na piękne chwile, falujące jak obłoki zza drzew, to nasz los, biegnący jak lawina wspólnych lat.

Alkamoja, przecież stoję tu przed Tobą naznaczony gradem namiętności, odkręcony od bzdurnych zawiłości. Zachowałem Cię dla siebie, bo jesteś ze mną zawsze, czy w piekle czy w niebie, bo słucham tylko Ciebie!

Alkamoja, przecież odpalony tylko w Ciebie, już wędruję tylko po promiennym niebie…

+++

Gaelle – Rain

 

Lampa

Po Twoim promieniu galopują moje marzenia.

Wyobraź sobie, że jesteś sam w pokoju i świeci się tylko mała lampa. Światło jest ciepłe, przyjazne i bezpieczne. Twoje chaotyczne myśli zaczynają powoli lgnąć do światła, zataczając kółka, o coraz mniejszej średnicy.
Wyobraź sobie, że podpierasz głowę jedna ręką i bezwiednie patrzysz na światło lampy, wspominając przyjemne chwile. Każda z tych chwil uczestniczy w naprędce zrobionym castingu twoich uczuć. Nie wiesz którą z nich wybrać, bo wszystkie są piękne.
Wyobraź sobie, że ta lampa to właśnie ONA, słuchasz jak szeleszczą JEJ promienie, umocowane w tej małej przestrzeni. Zamyślony rozmawiasz z NIĄ o przyszłości.

Kiedy nagle światło zgaśnie bez Twojego udziału, czujesz się ogromnie zagubiony. Nie ma nawet jak tego porównać. Jedno jest pewne, skoro nie świeci ta lampa, nie ma też JEJ i to jest przerażające. Nie ma nic, wszystkie plany, uśmiechy, radości nagle zgasły…
Dzisiaj przeżyłem takie wyłączenie lampy. Potwornie się bałem, bo nie wiedziałem czy lampa, w ogóle się zapali. W oczekiwaniu przyzwyczaiłem się do ciemności, a ta otuliła mnie niepewnością. Gdy po jakiejś chwili lampa się sama zapaliła, poczułem, że jej promień jest silniejszy i cieplejszy. Ktoś powie, że to kwestia przyzwyczajenia do ciemności i każde pojawienie się światła jest szokiem. Ja jednak mam na to inna teorię, mogę to przyrównać do latarni morskiej, która mrugając daje nam właściwy kierunek.

+++

Melanie C – Never Be The Same Again