Zagubione
Zagubione myśli wystrzeliły dziś palmami.
Dzisiaj przeglądałem swoje wcześniejsze wspomnienia, proszę nie mylić tego z czytaniem. Pamięcią zapisałem to co było ciekawe, albo i nie. Chciałem coś kasować, formatować, ale w sumie wyszło mi, że przez czas mojego pisania sporo się wydarzyło, jak na moje 20 lat uśpienia. Ogólnie nakręciłem jeden film, pobawiłem się muzyką. Doszedłem do wniosku, żeby muzyka przemówiła potrzebny jest śpiew. Zaczynam dumkać nad tym…
Moje życie ubogaciło się w wiele nowych wymiarów. Czuję się jakbym był w jakimś ogromnym budynku z wieloma pomieszczeniami. W każdym z nich jest jakby inne narzędzie do ćwiczenia. I tak sobie ćwiczę sam siebie…
W czasie tej pisaniny, przyznaję, że trochę pozmieniałem ideę tego bloga. W zamyśle miała to być historia o jednej modelce, trochę jakby uzupełnienie do filmu o niej. Potem nastał czas „muz”, traktowałem je jak obrazy, o których można coś napisać. Wyciągnąć, coś co jest charakterystyczne. Jednak polski kołtun mnie zniechęcił. Nie pomogło tłumaczenie, że fotografie, są jak modele dla studentów ASP. Zresztą, kołtun by nie istniał, gdyby tak nie reagował.
Film, pomyślałem, żeby sobie leżał dalej. Nie jestem gotowy, żeby zacząć go montować, ciąć itp. Poczekam rok, może dwa jeszcze, aż sceny i cała idea dojrzeją, jak dobre wino. Po jakimś czasie pewnie będę miał inne spojrzenie, na to wszystko, a wtedy może coś z tego wyjdzie.
+++
Alphaville – Forever Young
Polecane:
Podobne wpisy:

Posumowanie? Hmm… może urodziny masz i tak na przeglądanie wspomnień Cię wzięło? ;>
RenifeR – takie zastanowienie nad sobą, urodziny mam 31 stycznia