Archive for Lipiec 5th, 2008
W pochodzie samotności, widzę coraz mniej obcości.
Stalowo szare masywy chmur pełzły w gradobicia czas. Rozdmuchane jaskółki, odpadły przy próbie podejścia do wysokiego lotu. Fryzury drzew, ugięte pod światłami wiatru barw, zapraszały na owację strat. Przyciśnięte pola traw, oddychały jakby kamień z serca im spadł.
Ja wiedziałem, że to start. Start projekcji Twoich snów, na makiecie życia szans. Ustawiamy sobie drzewka, domki, drogi, rzeki. Każde z nas ma inną wizję spraw, niekończących się zapowiedzi, odebranych z losu lat.
Stalowo szare masywy chmur rozsypały nasze makiety w świat. Lodowate kulki uporządkowały naszej wizji smak.
Popatrz tam, wiatr przestał już gnać…
+++
Scatman John Scatman
Cykliczność oszukuje pamięć.
Piątego lipca ma urodziny moja mama, piątego lipca ma urodziny moja internetowa sis, piątego lipca poznałem modelkę, dzięki której moje dotychczasowe życie bardzo się zmieniło. Piątego lipca pierwszy raz zacząłem robić zdjęcia swoją kamerą.
No i co?
W sumie nic, zaczynam drugi rok swojej przemiany
+++
Craig David – Walking Away

