Zastanawiam – slapowanie
Gdy wracasz do tego co dawno odkryte, często odkrywasz to na nowo.
Wracam do grania. Poznałem takich odlotowców na majspejsie, zza wielkiej wody i zaczynamy się wstępnie zagadywać. W zasadzie to oni sami mnie zagadali i nie wierzyli, że ja wywijam tylko na basie. Oni kręcą totalne klimaty do tyłu, a mnie się to bardzo podoba. Taka muzyka nie jest popularna, ale za to ja ją lubię, bo nie ma jej w radio itp. Zobaczymy jak totalne wsiąknę, to będzie, mniej czasu na pisanie wierszyków. Zapewne wielu z was wtedy odetchnie haha.
Moja czterostrunowa już się cieszy (gitara basowa) , ale ja chyba po wakacjach pokuszę się o sześciostrunową. Na razie znowu mam bąble na palcach, ehhh…
Chciałbym przez wakacje w technice slapu dojść do tego, co wywija ten koleś na pięciostrunowej – video poniżej. Szkoda , że nie wiem o czym gadają, może suczz by coś z tego zrozumiała.
+++
Amazing Bass Guitar Player
Polecane:
Podobne wpisy:

powodzenia, lepsze granie niż blogowanie
mimo wszystko
Masz rację skem, ale blogi łatwiej pisać, niż robić takie wyczesy jak ten koleś na basie. Ja zresztą gram totalnie inną techniką, ale slap jednak się przydaje…
Ja niestety nigdy do strun nie miałam zamiłowania. Zbyt leniwym uczniem byłam i skutkiem tego jest zakurzony klasyk na szafie… Ale za to do gitarzystów często mam słabość… Achh…
A cóż to za klasyk na szafie?
Gitara klasyczna, czy kontrabas?
Gitara klasyczna. Rozstrojona biedna, nieużywana…
Aaaa, pamiętam te czasy, gdy miałem kręcone „pióra” za ramiona… A moja klasyczna, też zbiera kurz na któryms z regałów.
A czasy były fajne, gdy na koloniach można było być de best, grając np. schody do nieba czy jakiś bitelsów
No wiesz, teraz też możesz zrobić furorę grając jeden z takich hitów wśród „gorących 15stek”… -.-
Ale fakt faktem w tym „Chłopak z gitarą byłby dla mnie parą…” jest coś magicznego
RenifeR – ja nie grałem wtedy takich coveruf, jak „Chłopak z gitarą…
Z Polskich to ewentualnie jakieś pieśni patriotyczne
A nie, nie… to było takie oderwanie od wątku.
Ale najbardziej to mnie śmieszą takie młode panny co na jakichś koncertach pod sceną piszczą… albo nawet nie na koncercie, gdziekolwiek. jak z podniecenia je skręca aż… żal po prostu…
Może ja jakaś niedzisiejsza jestem. Może zbyt poważna jak na swój wiek, ale w życiu bym się tak nie kompromitowała… Heh…
A niech sobie panny piszczą, lepsze to jakby miały jakiś debilizm odstawiać
Na jedno wychodzi
Każdy wiek i każda płeć ma swoje prawa, a ty tylko jako wyjątek potwierdzasz regułę
Ja tam nikomu niczego nie bronię, swoją drogą przynajmniej mam się z kogo pośmiać
Ale czasami jak patrzę na te panny i na siebie, to mam wrażenie jakbym miała kilkadziesiąt lat więcej niż w rzeczywistości…
RenifeR – nie dramatyzuj
HE, zabierasz sie za granie i masz zamiar grac jak czlowiek ktory byl na przesluchaniu do metallici