Kliny na dziewczyny
Klin na klina, a jeśli klinem ma być dziewczyna?
Dzisiaj wspominałem dawne dobre szkolne czasy i pomyślałem, że kliknę w matrixa, może trafię na swojego kolegę specjalistę od spraw sercowych.
Odpalam matrixa i jaki fart mój imiennik jest na linii.
- Co tam mistrzu pytam?
- A spoko, właśnie rozmawiam, wiesz z tą do której mam wieczny sentyment.
- A co u Ciebie, zapytał?
- Jest dobrze, zastanawiam, się tylko jak tu nie dać się wkręcić w bezsensowne uczucie?
- Hmmm, spotykaj się z wieloma wtedy twoja energia rozłoży się i nie grozi ci nic od żadnej…
- Dobra myśl, a jakieś szczegóły?
I tu nastała wielominutowa cisza…
Kolega w końcu napisał, że stała się tragedia. Napisał mi cały wykład co i jak, z którą dziewczyną najpierw, albo potem. Jednocześnie dobierał skróty myślowe w opisie do przyjemnych czynności… Westchnął tylko i powiedział, że się pomylił, bo całość wykładu poszła do tej, do której ma wieczny sentyment.
- Darek, powiedziałem, to przepadłeś w butach!
- E tam , odpowiedział…
Jednak coś musiało być nie tak, skoro nagle musiał wyjść z matrixa…
I takie to są te kliny na dziewczyny
+++
Fragma ‘Toca’s Miracle 2008′



Byłam przygotowana na więcej mądrości życiowych
Zawiodłam się
Ale to rozłożenie energii na kilka osób jest bardzo interesujące…
Stwierdziłem, że nie będę podawał tajnych i gotowych recept dla wszystkich, wystarczy, że kolega ponosi i tak juz zasłużoną karę, za brak koncentracji w pisaniu
Mogłeś się podzielić tajemną wiedzą z czytelnikami płci męskiej (na pewno tacy też są)
A opublikowanie tego tutaj dla Twojego kolegi nie powinno być jakąś dodatkową karą. Zrobi się sławny jeśli jego wskazówki okażą się trafne
Kolega i tak będzie sławny…
Nie można tak zaraz wszystkiego pokazać, prawda?
Wy kobiety macie swoją broń, a nasz gatunek facetów musi się jakoś bronic przed wyginięciem
Oj nie można… Można
Broń? Jaka broń?
Coś Ci się zdawało?
Z tym pokazywanie to zależy od miejsca i nastroju
Ale generalnie jestem zwolnennikiem wolnego pokazywania… - im dluższa droga, tym większy głód
JAk to jaka broń, choćby to, że przez kobiety były nawet wojny w świecie…
Tylko gorzej jak głodnemu cierpliwość się skończy
Za raz przez kobiety… Skąd wiesz, że to nie była tylko jakaś podpucha, a tak na prawdę powód był inny?
My jesteśmy niewinne!
Jak się cierpliwość skończy to może byc przecież nawet romatycznie
… lub skończyć się przed rozpoczęciem zawodów
Zawody - co masz na myśli?
Metafora taka
Miałam na myśli to oczekiwanie…
Hm… źle!
Zawody to miało być końcowe ujawnienie tej tajemnicy, na którą należy czekać
Heh,
a ja myślałem, że to o jakiś sport chodzi
Rzeczą ludzką jest się mylić
Zastanawiam się gdzie resztą pań komentujących wywiało…
Może przygotowują się do meczu?
A może nawet na mecz pojechały?
Kto wie, do jednej nawet dodzwonić się nie mogę
Ostro kibicuje widocznie
Zależy komu hehe
Mam nadzieję, że nie Austrii…
Nie wiem, jak się dodzwonię, to się może dowiem