Serducho 24.03.2008

Otoczeni pajęczyną toksycznych wspomnień, czasem nie chcemy się z niej wyplątać.

Dostałem to co chciałem, choroba przyszła szybko i powaliła mnie na tydzień. I jak tu nie wierzyć, że sami kreujemy swoje przeznaczenie?
Słyszałem jak moje myśli latały zadowolone z siebie niczym wiosenne jaskółki w poszukiwaniu zeszłorocznych gniazd. Nie jest tak źle, mam tylko 39, a w porywach 40 stopni. Dam radę, nie takie rozgrzania przechodziłem. Zatraciłem tylko poczucie czasu, bo już nie wiedziałem, kiedy śnię, a kiedy mam majaki. Jedna z takich wizji była dosyć realna. Widziałem jak dziewczyna ma ostrą ranę na lewym biodrze. Czy to jakiś majak, a może ona potrzebuje mojej pomocy, a ja się tutaj byczę na całego? Nie wiem, może będzie okazja to JĄ spytam.

+++

The Cure – Lullaby

Polecane:

Podobne wpisy:

  1. Serducho 26.03.2008
  2. Serducho 22.02.2008
  3. Serducho 08.02.2008
  4. Serducho 24.02.2008
  5. Serducho 23.02.2008

TAGS: