Serducho 04.03.2008

Moja Insomnia jest jak sen o Twojej duszy.

Dziwna jest ta bezsenność. Jest jak schody na końcu których chcemy, zobaczyć coś na co czekamy.
Przecież to ja czekałem na Ciebie od tylu Insomnii, pamiętasz?
Grałem główne role w twoich snach, zataczałem koła nad twoim domem, patrzyłem z góry jak migają zimy, wiosny, lata i jesienie wokół twoich włosów. Kiedy mogłem rozsypałem kulki radości w twoim pokoju, które czasem, ktoś niechcący lub chcący przydeptał. Teraz jestem bliżej, jeszcze mnie nie znasz, bo spotkania po latach są trudne i wymagają pewnych zmian w jadłospisie naszych oczekiwań. Zobaczysz, popłyniemy razem wesołą żaglówką w nasze życie. Wylądujemy na wyspie przeznaczenia, a ja wtedy pokażę ci miejsca, które znamy od wieków. Wejdziemy na szczyty naszych marzeń i zobaczymy góry radości otulone mgłą promieni słońca. Będziemy biegać po korytarzach naszych tęsknot i zdyszani odpoczniemy obok siebie.
Nie budź się, jeszcze chwila, już odlatuję aby czuwać z góry.

+++

Faithless i bardziej współczesna wersja Insomnii z 2005. Ten kawałek zawsze dodaje mi energii, szczególnie od 1:51

Polecane:

Podobne wpisy:

  1. Serducho 11.02.2008
  2. Serducho 27.02.2008
  3. Serducho 13.02.2008
  4. Serducho 12.02.2008
  5. Serducho 08.02.2008

TAGS: